Aktualności/wydarzenia

Turystyka to wypoczynek, rozrywka, ale przede wszystkim budowanie pokojowych relacji wśród młodzieży różnych kultur -  twierdzi Hans Höffmann - niemiecki przedsiębiorca, który chce takiego myślenia o branży nauczyć naszych studentów, zapraszając ich do odbywania praktyki w swojej firmie.

Firma Höffmann-Reisen z Vechty w Niemczech to największe biuro podróży na świecie. Specjalizuje się w realizowaniu niepowtarzalnego projektu integracyjno-edukacyjnego o nazwie „Szkoła w podróży”, urządzając wakacje dla ca. 50 tys. młodzieży. Rocznie zaś organizuje wypoczynek dla ca. 100 tys. osób. Przy współpracy z Uniwersytetem w Vechcie, Hans Höffmann założył Akademię i uczy w niej turystycznego fachu swoich pracowników. Stała się ona znakiem nowego myślenia o roli turystyki i ekologicznym wypoczynku młodzieży. Wkrótce funkcjonowanie Akademii poznają  studenci kierunku turystki i rekreacji Wydziału Nauk o Środowisku. Prof. Mirosław Krzemieniewski, dziekan WNoŚ i Hans Höffmann, właściciel firmy zamierzają  podpisać umowę o współpracy. W grudniu ubiegłego roku Hans Höffmann odwiedził WNoŚ, zwiedzając m.in Centrum Akwakultury i Inżynierii Środowiska oraz kortowski kampus uniwersytecki.

2012-02-08 21:05:29 (ost. akt: 2012-02-08 20:59:05)

W Olsztynie obyła się promocja książki ks. prof. Cypriana Rogowskiego z Uniwersytetu Warmińsko-Mazurskiego, pt. Pedagogika religii - Podręcznik Akademicki. Promocja upamiętniła jednocześnie współpracę polsko-niemiecką na polu pedagogiki religii.

Podręcznik akademicki pedagogiki religii autorstwa Cypriana Rogowskiego jest dziełem, które ukazuje się na gruncie polskim po raz pierwszy.
Autor: sxc.hu

Młodość ma swoje prawa
Serca i umysły 

- Papież mówił, że w młodych jest nadzieja i przyszłość. To bogactwo, które nie jest osobistą własnością lecz pokoleń, narodów... Dlatego dużo od nich wymagał – mówi ks. prof. Cyprian Rogowski, teolog, pedagog religii, Dziekan Wydziału Teologii Uniwersytetu Warmińsko-Mazurskiego w Olsztynie.

- Kiedy byłem młody...
- Byłem człowiekiem ciągle poszukującym, może nawet w pewnym stopniu niespokojnym duchowo, w tym sensie, że fascynowało mnie odkrywanie nowości w otoczeniu i w sobie samym.